spotkał się pies z kotem, sierść najeżona, mięśnie napięte od głowy aż do ogona. Co musi się stać, aby te dwa nastroszone zwierzaki się polubiły? Oba lubią towarzystwo. Oba uwielbiają zabawy, a wyglądają jakby od zawsze ścieżkę wojenną przed sobą miały. Czy któryś z nich wyciągnie łapkę do zgody? Może wspólna miska z jedzeniem w tym pomoże? Może..... Przyszła pani na zwierzaki nakrzyczała za drzwi wyrzuciła i od wszystkiego ręce umyła. Zaciętym wrogom smutno się zrobiło. Wspólne nieszczęście ich połączyło. Popatrzyły na siebie ogonkami powachlowały i pomrukiwać na siebie przestały. Wspólne nieszczęścia wspólna niedola potrafi czasem połączyć dwie nastawione wrogo do siebie istoty, a wtedy łatwiejsze są do przełknięcia różne zmartwienia i kłopoty. Skąd my to znamy?
