Gołoledź

Która szklanka jest lepsza, w ręce czy na ulicy? Chyba ta, która naszego życia dotyczy! Każdy krok jest nieprzewidywalny. Nogi nie mają własnego zdania, rozjeżdżają się bez własnego rozeznania. Łatwo złamać rękę lub nogę, albo jedno i drugie a potem uzdrawiać to w nieskończoność. Może to być powodem końca, chociaż ta wiadomość jest krew mrożąca. Lepiej pozostać w domu, popatrzeć przez okno i nie dać się wciągnąć w tą nieczystą grę. Życie mamy jedno, zdrowie kruche i niedoskonałe a szanse na wygranie w tej grze są raczej małe. taka jest zima, takie jej uroki. Trzeba odczekać, to się szybko zmieni, wróci do normalności, przy odrobinie ciepła i cierpliwości. Oby do wiosny ona sobie z wszystkim poradzi, a na początek pod szklanym kloszem krzak róży posadzi. To żadna nowość, tak się dzieje co roku, tu i tam i na każdym kroku. Jesteśmy w jednym kawałku i tak niech zostanie. Nie wchodzą w grę żadne stłuczenia i połamania, tak musi być i tak niech zostanie.

Image